Wiem, że to brzmi jak herezja. Przecież myjnia jest po to, żeby auto wyglądało lepiej, nie gorzej. A jednak — jeśli kiedykolwiek zauważyłeś, że po kilku wizytach w myjni automatycznej lakier Twojego auta stracił blask i pokrył się siatką drobnych rys, to nie masz złudzeń. Myjnia to zrobiła.
Szczotki, które niszczą lakier Większość myjni automatycznych używa szczotek z twardego tworzywa lub nylonu. Te szczotki zbierają brud z dziesiątek aut dziennie — i wcierają go w Twój lakier. Każde mycie to setki drobnych zarysowań, niewidocznych gołym okiem, ale doskonale widocznych w słońcu jako pajęczyna mikroporysowań.
Chemia, która nie jest Twoim przyjacielem Środki używane w myjniach automatycznych są agresywne — muszą działać szybko i na każdym aucie. Często są zbyt zasadowe lub zbyt kwaśne dla delikatnych powłok lakierniczych. Regularne stosowanie niszczy woski, powłoki ceramiczne i przyspiesza matowienie lakieru.
Suszenie sprężonym powietrzem? Nie zawsze Część myjni suszy auto strumieniem powietrza — to dobry znak. Ale te które używają twardych szczotek do osuszania, robią kolejną warstwę mikrorys. Efekt końcowy: auto mokre w środku, porysowane na zewnątrz.
Co zamiast myjni? Nie mówię, żebyś nigdy nie korzystał z myjni. Czasem nie ma wyjścia. Ale jeśli zależy Ci na lakierze — myj ręcznie, metodą dwóch wiader, miękką rękawicą z mikrofibry. Twój samochód odwdzięczy się blaskiem, który myjnia automatyczna nigdy nie da.
Na koniec Myjnia automatyczna to wygoda. Ręczne mycie to szacunek dla lakieru. Wybór należy do Ciebie — ale teraz wiesz, jaką cenę płacisz za tę wygodę.